Ciężkie czasy mogą sprawić, że panowie staną się bardziej rozwiąźli seksualnie. To wynalazek ewolucji, który u potencjalnie zagrożonych osobników pozwala zwiększyć szanse na reprodukcję - uważa amerykański profesor psychologii społecznej.
Zgodnie z teorią doboru płciowego, w obliczu czas zagrożenia, u mężczyzn pojawia się skłonność do stosowania "krótkoterminowych" strategii rozrodczych.
- Gdy otoczenie jest bezpieczne, mamy dość jedzenia i wszystko działa tak, jak byśmy chcieli, chętniej inwestujemy w dzieci, które już z obecną partnerką i preferujemy długofalowe strategie rozrodcze - tłumaczy Omri Gillath z University of Kansas Jeśli jednak środowisko staje groźne, a nasze szanse na przeżycie maleją — gdy na przykład panuje pojawia się więcej wrogów — wtedy ludzie przyjmują raczej krótkoterminowe strategie, pozwalające intensywniej się rozmnażać.
W takiej sytuacji mężczyźni – wyjaśnia naukowiec - "mogą być bardziej skłonni do uprawiania seksu poza monogamicznym związkiem, szukając sposobów rozprzestrzenienie swoich genów".
W Szwajcarii, gdzie przeciętny mieszkaniec kraju zjada aż 12 kilogramów czekolady rocznie, producenci tego smakołyku chcą przekonać ważniejsza od ilości jest jakość. Służyć temu ma otwarty dzisiaj pierwszy salon czekolady w Genewie.
Na wystawę dawnej hydroelektrowni przyszły tysiące ludzi.
Do udziału w salonie zaproszono 24 najlepszych cukierników, specjalizujących się w produkcji wyjaśniali subtelności związane z jej smakiem i aromatem.
Celem imprezy jest przekonanie zwiedzających, że czekoladę - podobnie jak wino - należy smakować.
Po wyborze Miss Gruzji okazało się, że zwyciężczyni, 19-letnia Żanetta Kerdikoszwili, od ponad roku ma rosyjski paszport. w Gruzji rozgorzała gorąca dyskusja, czy odebrać pięknej laureatce tytuł. Wielu Gruzinów nie kryje oburzenia.
Według regulaminu Gruzji, każda uczestniczka powinna być obywatelką Gruzji, co powinna wykazać w odpowiedniej ankiecie. 19-letnia Żanetta uczyniła to, lecz później okazało się, że od dawna mieszkała z rodzicami w Petersburgu, a obecnie mieszka w Mediolanie.
Do ojczyzny przyjechała tylko po to, aby wziąć udział w konkursie. Co więcej, w ubiegłym roku otrzymała obywatelstwo rosyjskie, co ją obywatelstwa gruzińskiego.
Jury konkursu na razie nie wypowiedziało się w kwestii ewentualnego pozbawienia Kerdikoszwili tytułu Miss.