W wiosce Huaxi w Chinach oddano do użytku drapacz chmur, w którym znajduje się 74-piętrowy hotel. Koszt jego budowy w dwóch trzecich pokryli mieszkańcy - podaje mk.ru.
Huaxi leży w prowincji Ciangsu. Jest uważane za najbogatszą wioskę w Chinach.
Drapacz chmur ma 328 metrów wysokości i 74 piętra. Dwie trzecie kosztów budowy, ok. 470 mln dolarów, pokryli mieszkańcy. Jak pisze mk.ru, złożyła się prawie każda rodzina.
W budynku mieszczą się m.in. pięciogwiazdkowy hotel i ekskluzywne sklepy, na dachu znajduje się basen.
Pierwsza tabletka przeciwzmarszczkowa, działająca, w odróżnieniu od kremów, na głębokie warstwy skóry, może okazać się bardziej skuteczna - twierdzą naukowcy, których wnioski przytacza "New Scientist".
Kapsułki są przeznaczone do zażywania trzy razy dziennie i zawierają mieszankę naturalnych ekstraktów, które aktywują geny wpływające na syntezę kolagenu. Upchnięto w nich m.in. witaminy C i E, izoflawony sojowe, likopen (karotenoid występujący w pomidorach) oraz wielonienasycone kwasy omega-3.
Zespół naukowców z brytyjskich laboratoriów Unilever przeprowadził badania wśród 480 kobiet po menopauzie w Wielkiej Brytanii, Francji i Niemczech. Po dwóch tygodniach stosowania tabletek tzw. kurze łapki w okolicach oczu uległy spłyceniu średnio o 10 proc., a w niektórych przypadkach nawet o 30 proc., w porównaniu z grupą zażywającą placebo.
W przypadku 110 kobiet naukowcy wykonali ponadto przed i po kuracji biopsję na głębokość czterech milimetrów, by zbadać produkcję kolagenu, proteiny odpowiedzialnej za elastyczność skóry. Po wprowadzeniu przeciwciał zabarwiających na czerwono tkanki, w których produkowany jest nowy kolagen, okazało się, że u jednej piątej kobiet przyjmujących kapsułki zaobserwowano znaczny wzrost jego poziomu w skórze właściwej.
Niemiła niespodzianka czekała na Sofie Isaksson, mieszkankę Örebro (środkowa Szwecja), kiedy ta otwierała paczkę z liśćmi sałaty. Na dnie opakowania siedziała... ropucha. Kobieta feralną paczkę kupiła tydzień temu w jednym z supermarketów - podaje serwis thelocal.se.
Kiedy kobieta, w tydzień po dokonaniu zakupu, wyciągnęła paczkę z sałatą z lodówki, nie mogła ukryć zdziwienia. - Na początku, myśląc, że to szczur, zaczęłam krzyczeć i upuściłem opakowania. Zawołałam też swoją córkę, by przyszła i to zobaczyła – mówi kobieta.
Najpierw kobieta sądziła, że płaz jest martwy, ale kiedy szturchnęła go, ropucha poruszyła się. – Myślę, że była po prostu przemarznięta do kości – mówi.